Author: Joanna
#1 Nieosiągalna potrzeba 2

Datowane na 5 listopada 2017: Tęsknota przybliża do celu. Tak wielu rzeczy pragniemy, tak wielu chcemy nadać czas i miejsce, tak wiele urzeczywistnić. Tylko czy już sam finał zaleczy nasze bolączki? Czy osiągając cel jesteśmy w stanie się nim zaspokoić? Skoro głód narastał w nas przez tyle długich chwil, nie pozwalając myśleć, działać i spać, … Więcej
W służbie pamięci na 50-lecie wspólnoty małżeńskiej

Kochani, popadłam chyba w jakiś scrapbookingowy marazm. Nie umiem ostatnio w te wszystkie kartki, papiery, wstążeczki.. Pokończyły się inspiracje, dodatki mogę zliczyć na palcach jednej ręki. Durnolotto wakacyjnie szumi między szarymi komórkami, amatorsko-artystyczne wyżyny zdały się odpłynąć w rejs dookoła wszechświata i wrócą może pod koniec… lata? Ale przymuszę się, w końcu coś tu musicie … Więcej
#6 Wariacje ślubne: herbaciane uczucie

Aniołki drogie, rozświetlmy trochę tę przestrzeń, pobudźmy zastane doznania twórcze! Mamy bowiem przed swoimi oczętami ślubne coś, co nazywam pakiecikiem. W odróżnieniu od kilku wcześniejszych, rozweselonych prac starałam się tutaj zabawić w stonowanie. Dlaczego? Czasem warto zrezygnować z czegoś, co mamy w nadmiarze i zamiast to pomnażać, skupić się na odnajdywaniu drobiazgów, uwydatniać maleńkości. Tak … Więcej
Drobiazg

Kochani, tym razem starałam się zrobić coś.. drobnego, bo i osoba, do której pakuneczek poleciał taka właśnie jest – cudownie drobniutka, delikatna, subtelna. Będąca jak za ciemną zasłoną, ze swoimi mrokami i szarościami, którą czasem coś rozweseli i poruszy do głębi. Nie mogłoby więc być jak zawsze – z przesadą i kolorystyką ponad stan. W … Więcej
O, zdziwienie!

Drodzy, dziś (trochę specjalnie) przedstawiam Wam dziwy – coś, czego nie umiem jednoznacznie sklasyfikować (robiłam to dawno i nie pamiętam jaki był zamysł) W porównaniu z bijącą zawsze nieskazitelnością i łatwością przekazu, to coś wydaje się pozbawione równowagi. Niby pudełko, nawet szkatułka, tylko po co ta wrośnięta stokrotka w centralnym punkcie? Co ma oznaczać ten … Więcej
Pierwsza Komunia Święta

Zastanawiałam się nad treścią tego wpisu. Wiadomo – można sztampowo, mechanicznie i marketingowo. Chciałabym jednak, byśmy patrząc na te prace (i jakiekolwiek inne) potrafili wyrazić coś więcej niż „ładne”. Spróbowali się zatrzymać. Uchwycić perspektywę. Pierwszym i jedynym powodem jest to, że przygotowanie efektu jaki możecie zobaczyć na zdjęciu (i więcej na blogu) zajął mi ~6 … Więcej
#1 Kartka na chrzciny: Powiew wiosny

Od czasu do czasu zdarza mi się stworzyć pracę, która mnie cieszy i ta z pewnością do takich należy. Wiecie – pierwsza w życiu kartka na chrzciny 🙂 Oczywiście – w drodze ku pozorom spełnienia się – pozmieniałabym w niej jeszcze bardzo wiele, chcąc uzyskać pełnię tego, co chciałabym przekazać. Tylko znów wszystko szlag by … Więcej
Popielcowe Walentynki

Pierwszy i ostatni raz w swoim życiu przeżyję Popielcowe Walentynki. Okraszone śnieżnym, popielcowym romantyzmem dietetycznych czekoladek i czerwonych, wonnie zgaszonych róż. A przecież to wszystko w założeniu ma być dla mnie, dlaczego więc mam się przed tym wzbraniać? Bo co, bo jakiś post? Popielec? Tak jak ustanawiać rekordy w zjedzonych czekoladkach, tak mogę w sile … Więcej
#2 Babcia skarbnicą wspomnień

Babcia to takie dziwne stworzenie. Niby wiesz, że jest wyjątkowa, niepowtarzalna, a jednak nie jesteś jej w stanie docenić, tak jak ona Ciebie. Mechanizm wzajemności niby prosty, a w wersji wnuczkowej to jakieś marne demo. Być może nawet nie zdajecie sobie sprawy, Moi Mili Państwo, jakie górnolotne słowa wyciekały z mojego serducha, gdy robiłam tę … Więcej










