Aniołki drogie, rozświetlmy trochę tę przestrzeń, pobudźmy zastane doznania twórcze! Mamy bowiem przed swoimi oczętami ślubne coś, co nazywam pakiecikiem. W odróżnieniu od kilku wcześniejszych, rozweselonych prac starałam się tutaj zabawić w stonowanie. Dlaczego? Czasem warto zrezygnować z czegoś, co mamy w nadmiarze i zamiast to pomnażać, skupić się na odnajdywaniu drobiazgów, uwydatniać maleńkości. Tak i tu – doceńmy szczegóły.
Przytulam,



