Zastanawiałam się nad treścią tego wpisu. Wiadomo – można sztampowo, mechanicznie i marketingowo. Chciałabym jednak, byśmy patrząc na te prace (i jakiekolwiek inne) potrafili wyrazić coś więcej niż „ładne”. Spróbowali się zatrzymać. Uchwycić perspektywę.
Pierwszym i jedynym powodem jest to, że przygotowanie efektu jaki możecie zobaczyć na zdjęciu (i więcej na blogu) zajął mi ~6 godzin (wieczór i poranek). Gdybym w tym czasie myślała tylko o tym, że „to ma być ładne”, straciłabym motywację już po 15 minutach. To. co często od Was słyszę na temat swoich prac jest zamierzoną konsekwencją. Zawsze brakuje mi w tych momentach nadwrażliwości na Wasze znaki pozawerbalne. Poza oczami – one śmieją się zawsze. Dlatego chociaż tutaj, przy tej może jedynej okazji zatrzymajmy się i czytajmy dalej. ![]()
Bo rozumiem, że przeczytaliście już sentencję? „Jeżeli cokolwiek warto na świecie czynić to tylko jedno – miłować.” JPII ma rację, choć pewnie można to rozumieć na miliard sposobów. I dobrze. Wolność interpretacji uskrzydla. I dobrze. Korekta jest taka, że coraz rzadziej chce nam się interpretować głębiej, wychodząc poza „ładne”. A przecież gdyby nad tym przysiąść, okazuje się, że to istota naszego życia…
Pomyślcie nad tym.
Przytulam,



