Z cyklu: Obserwacje z wyjazdu integracyjnego, okiem subiektywa retrospekcyjnego.
W drodze do celu, Pani Ekspert wraz z Panią Serdeczną pokrótce wyjaśniły mi ideę wyjazdów oraz zrecenzowały miejsce pobytu oraz zakwaterowania. Dzięki nim byłam przygotowana na pierwsze wrażenie, które, jak się okazało, pokrywało się ze słowami pań. Przy okazji poznałam również Filozofa, choć powinnam go nazwać: Człowiek Odlot. 😉 Ze Spryciarzem na czele, w sympatycznej atmosferze dotrwałam do CELU. Potem było już tylko gorzej.
Zakwaterowano mnie z postacią, której najbardziej się obawiałam z całej gromady. Była nią Wzorowa. Mój dramat polegał na tym, że byłam przeciwieństwem niej – elastyczna i chłonna jak gąbka. Obawiałam się naszych relacji, jej niedostępności. Trafiło się przypadkiem ślepej kurze ziarno.
Krótkie zorganizowanie, niezłomna cisza, burza z piorunami w głowie. Dramat się nasila. Uświadamiam sobie, że nie potrafię rozmawiać.
Integracja grupowa odgania ciemne chmury. Poznaję nasze Mistrzynie (MissMistrz), które
szokują mnie, bo wcale nie chcą takie być. Odrzucają konwenanse, ściągają maski, zakazują zachowywać się nam jak ostatnio-planowe marionetki, każą nam być ludźmi. Stworzyły quiz, który odsłania przede mną nową twarz, Psychologa. Wyłącznie wnikliwe spojrzenie zdradza jego usposobienie. Gdyby nie grupowy mix, jaki zaserwowały nam Mistrzynie, pewnie do dziś nie wiedziałabym, że nie lubi truskawek. Kolejny, świetny facet. A ma ich być jeszcze więcej!
Za dobrze/y jest/są:
- ludzie,
- villa,
- jedzenie,
- mój pokój z widokiem na to:
Obiad daje mi się we znaki, pochłaniam wszystko, co przygotowały dla mnie villowe kuchareczki. Przez cały ten czas zapomniałam co to zmęczenie, Mistrzynie pozytywem, za każdym podejściem konkretnie nas doładowują. Są jak dobre energetyki, mocna kawa i genialny mentor w jednym.
Po zapoznaniu się z komunikatem ja i grupowym wsparciem z Wzorową, zaczęłam lepiej się przy niej czuć. Prawdę mówiąc – w wielu kwestiach jesteśmy ze sobą zgodne. To jest to – gdy poznajemy kogoś wnikliwiej, aniżeli tylko poprzez pierwsze wrażenie, zaczynamy inaczej na niego patrzeć. Wzorowa nie jest już tylko niedostępną Wzorową, jest aż sympatyczną Wzorową!
Podwieczorek w połączeniu ze spacerem i późniejszym posiedzeniem sprawia, że również Blondyneczka, Filozof i Potencjalny stają mi się bliscy. A to jeszcze nie koniec.
