https://soundcloud.com/aljoshakonstanty/palelove
– Nie możesz już dłużej mnie kochać – zabroniła błagalnie.
– Nie chcę – próbował spojrzeć jej w oczy, ale wyczuwając ten ruch, fala łez przysłoniła jej rzeczywistość. Próbowała się bronić odwracając twarz.
– Musisz – po głębszym wdechu szybko wyrzuciła, choć przez chrypkę – narobiłam tyle głupstw, że nie da się o nich zapomnieć.
– Za dużo od siebie oczekujesz – nie wyglądał na wzruszonego, słowa te były jakby poza jego cielesnością,. Nie bał się ich, tego uczucia, jej błędów, zarzutów i próśb. Wiedział, tak po prostu miał cholerną pewność, że stanowią jedność.
– Daj spokój, po prostu odejdź, nie chcę Cię – już nieco bardziej pewna swego, ostro zażądała.
– Jeśli potrafisz, to sama to zrób – uśmiechnął się krzywo, widząc w blasku zachodzącego słońca maleńkie poświaty na jej twarzy i przypominając sobie malinowy smak jej ust.
Nie potrafiła wykonać jakiegokolwiek ruchu. Brak reakcji jakby przybił ich oboje. Stali obok siebie zrezygnowani milcząc.
