W służbie pamięci na 50-lecie wspólnoty małżeńskiej

Kochani, popadłam chyba w jakiś scrapbookingowy marazm. Nie umiem ostatnio w te wszystkie kartki, papiery, wstążeczki.. Pokończyły się inspiracje, dodatki mogę zliczyć na palcach jednej ręki. Durnolotto wakacyjnie szumi między szarymi komórkami, amatorsko-artystyczne wyżyny zdały się odpłynąć w rejs dookoła wszechświata i wrócą może pod koniec… lata? Ale przymuszę się, w końcu coś tu musicie … Więcej


